VII Festiwal Sztuki im. Jerzego Buszy Random In Radom
MCSW „Elektrownia”, ul. Domagalskiego 5, Radom - wernisaż  w piątek 13 grudnia o godz. 18:00
Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, Galeria Monumentalna, ul. Topolowa 1
-  wernisaż w sobotę 14 grudnia o godz. 14:00, wystawy czynne do 28 lutego 2014
Współorganizator: Okręg Warszawski ZPAF, Kuratorzy: Leszek Golec, Jagna Olejnikowska

fotoobiekt-busza2013-960

Pojawił się po raz pierwszy podczas festiwalu Warsaw Photo Days, drugi poszerzony pokaz przygotowano w MCSW „Elektrownia“ w Radomiu, a następnego dnia ciąg dalszy
w CRP w Orońsku w Galerii Monumentalnej. Fotoobiekt nie jest zjawiskiem atmosferycznym, ani efektem halucynacji, nie pochodzi z nieznanych oficjalnie technologii
i nie zniknie po końcu stycznia 2014 roku. Na wystawach  zobaczymy  obiekty fotograficzne polskich artystów. Są to unikatowe dzieła wykraczające poza tradycyjną koncepcję
medium fotograficznego. Dzięki poszerzeniu płaskiej iluzji przestrzennej o przestrzeń realną, foto-obiekty stanowią alternatywną formę fotografii. W większości są to projekty
intermedialne. Właśnie ta intermedialność sprawia, że pojęcie fotoobiektu jest szerokie i wieloaspektowe. Pokazywane prace powstały na przestrzeni ostatnich kilku dekad,
od lat 60-tych XX wieku po współczesne realizacje. Autorzy, których prace zobaczymy: Janusz Bałdyga, Kuba Bąkowski, Janusz Bąkowski, Krzysztof Bednarski, Bożena
Biskupska, Dagmara Bugaj, Sławomir Belina, Wojciech Bruszewski, Marek Cecuła, Krzysztof Cichosz, Lucjan Demidowski, Tomasz Ciecierski, Jerzy Dobrzański, Leszek
Golec, Jerzy Grzegorski, Łódź Kaliska, Jerzy Kalina, Tomasz Komorowski, Konrad Kuzyszyn, Grzegorz Kowalski, Magdalena Krajewska, Edward Krasiński, Jacek Kryszkowski,
Henryk Kuś, Natalia LL, Katarzyna Majak, Jacek Malicki, Tomasz Matuszak, Krzysztof Morcinek, Jagna Olejnikowska, Ked Olszewski, Leszek Oprządek, Marek Piasecki,
Jan Piekarczyk, Marek Poźniak, Waldemar Pranckiewicz, Grzegorz Przyborek, Jagoda Przybylak, Wacław Ropiecki, Robert Rumas, Zygmunt Rytka, Józef Robakowski,
Andrzej Różycki, Zofia Rydet, Adam Rzepecki, Zbigniew Sejwa, Tomasz Sikorowski, Zdzisław Słomski, Zbigniew Tomaszczuk, Piotr Tomczyk, Jerzy Truszkowski,
Jan Stanisław Wojciechowski, Krzysztof Wojciechowski, Daniel Wnuk, Krzysztof Zarębski, Joanna Zemanek, Wojciech Zasadni.
O wystawie informuje Marek Grygiel na łamach Fototapety. Więcej o pierwotnej wystawie na stronach Warsaw Photo Days oraz na łamach Obiegu

Janusz Bałdyga, Użycie si...
Janusz Bąkowski, Marek I...
Bożena Biskupska, Ukrywan...
Wojciech Bruszewski, Teks...
Krzysztof Cichosz, W hołd...
Jerzy Kalina, Jestem mili...
Magdalena Krajewska, Bajk...
Katarzyna Majak, Portret ...
Łódź Kaliska, W poszukiwa...
Natalia LL, Strefa panicz...
Grzegorz Przyborek, Trypt...
Jagoda Przybylak, Awans. ...
Józef Robakowski, Kalejdo...
Andrzej Różycki, Poduszka...
Zofia Rydet, z cyklu Prze...
Zygmunt Rytka, Lata 80-te...
Zdzisław Słomski, Element...
Wojciech Zasadni, ArtRevi...
Joanna Zemanek, BoliMnie,...
Ekspozycja w Galerii Prop...

Jerzy Busza (1947–1997) był teoretykiem i krytykiem sztuki związanym ze środowiskiem twórców awangardowych. W latach 70. współpracował z redakcją Kultury i redakcjami
najważniejszych czasopism poświęconych fotografii (Fotografia, Foto). W latach 80. w założonym przez siebie biuletynie „Obscura“ poświęconym sztuce fotografii, pisał teksty
z pogranicza sztuki i filozofii. Swoje rozważania umieścił również w kilku książkach: Wobec fotografii, Wobec fotografów, Wobec odbiorców fotografii.
W Radomiu mieszkał przez ostatnie 13 lat swojego życia.
Marek Grygiel w Fototapecie 2007 pisał o nin: „Jerzy Busza był najwybitniejszym krytykiem, który - obok Urszuli Czartoryskiej - podniósł znaczenie fotografii i dowartościował
ją jako kongenialny składnik sztuki współczesnej. Pisząc o fotografii, pisał o niej zawsze tak, jak o sztuce najwyższego lotu, stawiał przed nią cele najwyższe, dociekał
i interpretował poszczególne prace czy twórczość kolejnych fotografów (którzy z upływem czasu z reguły stawali się jego bliższymi czy dalszymi znajomymi) jako twórczość
nieodwołalnie będącą składnikiem całego spektrum artystycznego działania. Miał niezwykłą lekkość pisania, objawiającą się nie tylko w krytyczno-literackich tekstach,
ale również w całej ogromnej masie listów jakie jeszcze w epoce przed-internetowej napisał, i które teraz ocaliły sporo z jego przemyśleń, dygresji i celnych spostrzeżeń“.