Galeria Fotografii BWA / ZPAF, ul. Planty 7, Kielce
Wernisaż w sobotę 7 grudnia 2013 o godz. 14:00
Organizator wystawy: Okręg Świętokrzyski ZPAF wspólnie z BWA w Kielcach
i Gminnym Centrum Kultury w Szydłowie. Komisarz wystawy: Andrzej Borys

26arteko-2013-960

plener-26ae2013-500

 

Uczestnicy 26 Międzynarodowego Pleneru  Fotograficznego ART-EKO Szydłów 2013:

Przemysław Barański - Radom, Robert Baś - Kraków, Jerzy Bednarski - Kielce,
Andrzej Borys - Kielce, Wolfgang Brenner - Padeborn (Niemcy), Alek Figura - Wrocław,
Hans Franz - Arnhem (Holandia), Irena Gałuszka - Rzeszów, Alexey Iutin - Lwów
(Ukraina), Ryszard Karczmarski - Chełm, Joanna Klich - Kielce, Waldemar Kozub
- Kielce, Piotr Krupa - Rzeszów, Katarzyna Łata-Wrona - Katowice, Cezary Łutowicz 
- Sandomierz, Ireneusz Misiak - Kraków, Stanisław Orłowski - Zamość,
Sławomir Oszywa - Kielce, Jerzy Piątek - Kielce, Zbigniew  Podsiadło - Sosnowiec,
Jolanta Rycerska  - Warszawa, Paul Salemnik - Moresnet (Belgia), Brunon Szczapiński
- Warszawa, Wiesław Turno - Końskie, Zofia Turno - Końskie, Karol Walaszczyk
- Radomsko, Wiesław Warchoł - Radom, Mieczysław Wroński - Stalowa Wola,
Stanisława Zacharko-Łagowska - Kielce, Krzysztof Zając - Kielce, Jan Zych - Kraków,
Andrzej Zygmuntowicz - Warszawa.


Dwudzieste szóste ART EKO – rozpoczynające drugie ćwierćwiecze historii tego cyklicznego pleneru, organizowanego przez Okręg Świętokrzyski Związku Polskich Artystów
Fotografików - skłania do spojrzenia wstecz, ku jego początkom. A te wiążą się z plenerem POGRANICZA, którego ideą było fotograficzne penetrowanie kulturowych krawędzi
Polski południowo-wschodniej, rejestrowanie społecznych osobliwości palimpsestu lokalnych obyczajów, narodowych odrębności, reliktów czasów minionych i żywych zmian,
rodzących się z nowej sytuacji politycznej. Z dwóch plenerów pod nazwą POGRANICZA, pierwszy, pod kuratelą Jerzego Piątka, odbył się w 1988 roku w Krasiczynie
k. Przemyśla, drugi – w miejscowości Wapienne koło Gorlic. Trzeci z kolei – nazwany już ART EKO – został zrealizowany w dwóch częściach: jedna odbyła się na Kielecczyźnie:
w Bocheńcu, druga, nawiązując do idei POGRANICZY, na Roztoczu. Te rejony artyści będą penetrować jeszcze w kolejnych latach: okolice Tomaszowa Lubelskiego i Olszanki,
w 1993 - Zamościa, następnie miejscowości Susiec nad rzeką Tanew. Od 1994 r. i kolejnej edycji zorganizowanej znów w Bocheńcu, ART EKO zadomowiło się na stałe
w regionie świętokrzyskim. W ciągu kolejnych 19 lat plenery ART EKO odbyły się: po raz trzeci w Bocheńcu, w Busku-Zdroju, 6-krotnie w Sielpi k. Końskich (1996, 1997, 1998,
2005, 2007 i 2012 - dwuczęściowy: druga część w Sandomierzu), 4 razy w Sandomierzu (1999, 2000, 2009, 2012) a także w: Brodach Iłżeckich i Ostrowcu Świętokrzyskim
(1995), Bałtowie (2001), Ameliówce (2002), Golejowie (2003), Baranowie Sandomierskim (2004), Nagłowicach i Jędrzejowie (2006), Opatowie (2008), wyjątkowo poza
Kielecczyzną - w Zdyni (2009), w Starachowicach (2011) i w Szydłowie (2013). Na przestrzeni lat zmieniała się formuła spotkań, zarówno jeśli chodzi o czas trwania, jak i skład
uczestników. Początkowe plenery trwały dwa tygodnie, a brali w nich udział, oprócz fotografików także artyści malarze i rzeźbiarze. Długotrwałość ich pracy twórczej szła
wówczas w parze z trudami analogowego fotografowania i opracowywania fotograficznych obrazów. Nazwa pleneru - ART EKO - od początku określała także jego podstawowe
założenia: odnosiła się do foto- grafii o charakterze artystycznym, oraz do - preferowanej - tematyki ekologicznej. Wspólna praca i razem spędzany czas, wielość technik
i indywidualności twórczych, sprzyjały wzajemnej wymianie doświadczeń i inspiracji, oraz zawieraniu artystycznych przyjaźni. Wymiar międzynarodowy plenerów
(o który organizatorzy zawsze się starali) sprawiał, że przyjaźnie te z kolei owocowały dalszymi kontaktami, twórczymi podróżami i zaproszeniami na plenery poza granice
środowiska i kraju. Z czasem jednak - na co miało wpływ w równej mierze przyśpieszenie tempa życia, błyskawiczny rozwój fotografii cyfrowej, jak i trudności w pozyskiwaniu
sponsorów - czas trwania pleneru został zredukowany do kilku zaledwie dni. To z kolei wyeliminowało z listy uczestników artystów plastyków, których rytm pracy pozostał
niezmiennie długi. Tym sposobem ART EKO stało się plenerem czysto fotograficznym; najważniejszą tego typu imprezą w regionie świętokrzyskim i jedną z najważniejszych
w kraju. Zmieniły się także założenia programowe: od kilku lat organizatorzy dopuszczają pełną dowolność w wyborze tematów, kładąc natomiast mocny nacisk na jakość
fotograficznych dzieł i ich wartości artystyczne. Najczęściej (15 edycji - również i tegorocznej) kuratorem i organizatorem ART EKO był Andrzej Borys, obecny prezes OŚ ZPAF.
Konsekwentnie utrzymuje on jego ogólnopolski - a coraz częściej i międzynarodowy - charakter, zapraszając do udziału, oprócz najbardziej aktywnych członków Okręgu
Świętokrzyskiego, także artystów fotografików z innych środowisk. Ostatnia edycja, która odbyła się w dniach 24 – 29 września 2013 w Szydłowie, została dopełniona
obecnością uczestników zza granicy: Aleksego Iutina z Ukrainy, Hansa Franza z Holandii, Paula Salemnika z Belgii oraz Wolfganga Brennera z Niemiec.

ukladArtEko2013-960

Tradycyjnie czas pleneru był także czasem intensywnego i twórczego zwiedzania, zarówno Szydłowa, jak i jego okolic, poznawania mieszkańców, przyrody, nastrojów
jesiennego pejzażu. Już w samym bogactwie motywów średniowiecznych, wysokiej klasy artystycznej, zabytków Szydłowa, wpisanych w małomiasteczkową współczesność,
artyści odkryli wiele inspirujących fragmentów, zderzeń form, światła i cienia, reporterskich smaczków wydarzeń. Powstałe zestawy fotografii nie tylko z różnych stron pokazują
i definiują odcienie prawdy o tym szczególnym miejscu: także określają indywidualności ich twórców, a poprzez charakterystyczne dla nich rozwiązania formalne i odautorskie,
plastyczne komentarze, zyskują dodatkową - artystyczną - wartość „dodaną”.
Wielu artystów ogarniało przestrzeń miasteczka szerszym spojrzeniem obiektywu, wydobywając malowniczość uliczek i zaułków wpisanych w średniowieczne mury.
Znakomite panoramiczne widoki miasta z górującą nad nim wyniosłą sylwetką Bramy Krakowskiej, stworzył Zbigniew Podsiadło. Klasyczna szlachetność jego czarno-białych
kompozycji, opartych na efekcie charakterystycznej deformacji przestrzeni odpowiednio dobranym obiektywem, podkreśla rysunek średniowiecznej sylwety miasta i chropawej
materii kamiennych: bruku ulic, ścian domów i murów obronnych. Jeszcze większy obszar Szydłowa objął swoimi fotografiami Piotr Krupa: wykonane z wysokości lotu ptaka
- z motolotni, ukazują bryły budynków zanurzone w światłem i jesiennymi kolorami kształtowanej przestrzeni. Inni artyści: Karol Walaszczyk, Wiesław Warchoł, Jerzy Bednarski
i Stanisław Orłowski „portretowali” senne zaułki, pojedyncze budowle, pierzeje uliczek, wydobywając z nich esencję szczególnego charakteru tego miejsca i jego oryginalne
piękno. Podobnie uczynił w swoich nokturnach Krzysztof Zając, „wycinając” oświetlone fasady budynków z tła czarnego nocnego nieba. Te same fragmenty zupełnie inaczej
kadrują - raczej w intencji tworzenia prac bardziej określających swoją indywidualność, niż konkretne miejsce - Ireneusz Misiak, Przemysław Barański, Robert Baś i Mieczysław
Wroński. Z okolicznym pejzażem zmierzyli się natomiast - każdy w inny i charakterystyczny dla siebie sposób: Jan Zych, uzyskujący niezwykłe efekty plastyczne zastosowaniem
filtru na podczerwień, Brunon Szczapiński, budujący ekspresję i dramatyzm kadru mocnymi kontrastami jasnych i ciemnych, fotografowanych „pod światło” partii przestrzeni,
oraz Wolfgang Brenner - wykorzystujący efekt przypadku w swoich, częściowo „rozmazanych” ruchem, fotografiach z drogi. Spora grupa artystów specyfikę miejsca i czasu
zdefiniowała odkrytymi dla swojej sztuki drobnymi, charakterystycznymi szczegółami, czy detalami, które wypreparowane z tkanki miasteczka, zestawione obok siebie w cyklach
prac, odsłaniają jego inne oblicze i obrazują specyficzny, odautorski komentarz. W ten sposób zbudowali swoje zwarte i jednorodne zestawy prac: Ryszard Karczmarski -
frontalnie i centralnie „portretując” drzwi wraz z towarzyszącymi im szyldami i napisami, Andrzej Zygmuntowicz, odnajdujący funkcjonujące w przestrzeni publicznej fragmenty
ludzkich twarzy, wyłaniające się spod nawarstwionych starych plakatów na tablicach ogłoszeniowych, Waldemar Kozub, poszukujący własnych rytmów w czystych fragmentach
wewnętrznych detali architektonicznych, Irena Gałuszka, fotografująca przestrzeń zewnętrzną z wewnątrz, poprzez okna i stojące na parapetach przedmioty, Wiesław Turno,
analizujący zarówno plastyczną, jak i symboliczną rolę łączących odrębne światy przejść, oraz Hans Franz, po mistrzowsku kadrujący fragmenty wnętrz, tym samym
oczyszczając je ze zbędnych elementów i jednocześnie kondensując ich znaczenia. Podobnej kategorii motywami zainteresowany Alek Figura z drobnych, ciasno zamykanych
w kadrze podobnych sobie detali i naturalnych struktur, konstruuje nowe, uporządkowane wieloznaczne całości. Podobnie czyni z większymi fragmentami architektury
Jerzy Piątek. Zestawy z pojedynczych motywów, zaskakujących niezwykłością lub urodą stworzyli Andrzej Borys (piękny kadr z polichromią starego kościółka i kamiennej misy
na święconą wodę, czy mały, „słodki” domek poza murami) i Stanisława Zacharko (ART and EKO – zestaw fragmentów drewnianych rzeźb, na których zadomowiły się grzyby,
piękne, tradycyjne okno starego domu, z odbiciem nowego). Kilkoro artystów w spatynowanych murach i w jesiennych kolorach natury, dodatkowo złoconych ukośnym światłem
słońca, poszukiwało bardziej malarskich efektów. Swoje, niejednokrotnie bliskie abstrakcji „obrazy” odnaleźli w nich: znakomicie operujący kolorem Aleksy Iutin, Sławomir
Oszywa po mistrzowsku wykorzystujący miękkie efekty światłocieniowe, Paul Salemnik (znakomicie, przez szybę autobusu ujęty pałac w Kurozwękach, w innym - świetnie
wykorzystany ostry kontrast żółtej ściany i czerni głębokiego cienia), Zofia Turno, odnajdująca abstrakcje kolorystyczne na ścianach, Stanisław Orłowski - w deszczem
nakropionych szybach oraz Joanna Klich w światłem „malowanych” impresjach. Troje fotografików postanowiło przetworzyć sfotografowane motywy w komputerowych
programach graficznych. W ten sposób swoje ściszone kompozycje, powstałe ze scalenia motywów szydłowskiej architektury z tłem szarej ściany stworzyła Jolanta Rycerska.
Katarzyna Łata-Wrona, stosując podobną zasadę, nałożyła na wizerunki szydłowskich zabytków przejrzystą warstwę z motywów śliwek. Najdalej w grafizowaniu fotografii
poszedł Cezary Łutowicz, przetwarzając rozpoznawalne fragmenty architektury w barwne wydruki, oparte na skomponowaniu płaskich plam abstrakcyjnego koloru.
Szeroki krąg tematów twórczo dotkniętych przez uczestników plener dopełniają konie Wolfganga Brennera (fotografia otworkowa), reporterskie w charakterze prace Ireny
Gałuszki i Brunona Szczapińskiego oraz portrety, wśród których wyjątkową urodą wyróżniają się prace Krzysztofa Zająca. Tegoroczny plener został wpisany w projekt
lokalnego sponsora - Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Szydłowskiej, oraz działalność kulturalną gminy Szydłów. Dlatego też część prac, tworzonych niejako na „zamówienie”
- lecz z równie ogromnym zaangażowaniem - dotyczy typowo szydłowskiej specjalności: śliwki i tradycji jej uprawy, zbiorów i suszenia, oraz portretów seniorów,
reprezentujących lokalną społeczność. Jakkolwiek Szydłów w przeszłości niejednokrotnie gościł artystów różnych mediów, nieodmiennie przyciąganych magią
tego szczególnego miejsca i niedzisiejszego kulturowo - religijnego tygla, to na pewno w fotografiach uczestników pleneru ART EKO, widziany podwójnie:
oczami i obiektywami, przez pryzmat ich osobowości - na nowo objawi swoją wyjątkowość i piękno. I na nowo będzie promowany, zarówno w katalogu,
jak i w autorskich dziełach, które zachwyceni artyści stąd wywieźli.
Stanisława Zacharko-Łagowska

26ArtEko-katalog-300

 

Organizatorzy 26 Międzynarodowego Pleneru Fotograficznego Art-Eko Szydłów 2013:
Związek Polskich Artystów Fotografików Okręg Świętokrzyski w Kielcach, Gmina Szydłów,
Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Szydłowskiej.
Komisarz pleneru: Andrzej Borys.
Zadanie zrealizowano przy wsparciu finansowym Samorządu Województwa Świętokrzyskiego.
Sponsor pleneru: Ekoplon SA.

 

 

Wszystkie prace zawiera katalog,
zaprojektowany przez Waldemara Kozuba i Rafała Urbańskiego,
który jest do pobrania tutaj.