Fotografie Stefana Figlarowicza i Niny Smolarz
Muzeum Miasta Gdyni, ul. Zawiszy Czarnego 1, Gdynia
Wernisaż w piątek 6 grudnia o godz. 17:00, wystawa czynna do 20 lutego 2014

Batory-sf-ns-960

Fotografie Batorego, które robiłem w 1966 i 69 roku należą do pierwszych moich fotoreportaży. Notka prasowa w lokalnej gazecie o przyjeździe transatlantyka do Gdyni
wydała mi się interesująca. Pojawiłem się na Dworcu Morskim, przyglądając się, ważnym dla reportera – twarzom, emocjom i sytuacjom oczekujących oraz pasażerów -
powracających z innego świata. Natomiast trzy lata później wspólnie z Niną Smolarz zainspirowani opowieściami o pracy plastyczki PLO Basi Górskiej, udaliśmy się
na Dworzec Morski po raz drugi, by podziwiać wnętrze i przyglądać się żegnającym oraz udającym się w pierwszy rejs pasażerom oraz projektantom Stefana Batorego.
Dziś, z perspektywy czasu, w epoce podróży lotniczych oraz internetowych, prezentowane zdjęcia stają się oprócz przyczynku do historii fotoreportażu dokumentem historii
- reliktem celebry towarzyszącej tajemniczym dalekim podróżom w nieznane.
Stefan Figlarowicz

Na wspólny wspomnieniowy rejs Batorym popłynęli ze swoimi opowieściami i pamiątkami pasażerowie i członkowie załogi, a także ich rodziny i znajomi tworząc w ten sposób
fragment historii rejsów naszego Transatlantyka – ms Batory (1936-1969) i tss Stefan Batory (1969-1988)
Gdynia 1968. Hall Dworca Morskiego. Czekamy aż nas wpuszczą na Batorego. Dziki tłum - jak zawsze, bo odpływający, odprowadzający, a poza tym to zawsze było wydarzenie
połączone z uroczystością. Wtedy Hankę spotkało nieszczęście. Wypadło jej oczko sygnetu… (Jacek Fedorowicz)
Dzisiaj, co stwierdzam z żalem, nie mam pojęcia jak się nazywają największe polskie statki, kto jest ich armatorem, gdzie pływają i po co, czy jeszcze są jakieś linie żeglugowe.
Gorzej, bo kogo spytam, też nie wie. Choroba jakaś, czy co? (Wojsław Brydak)
Mówiąc o Batorym ciągle mówię o sobie. Ale takich małych historyjek i spostrzeżeń można by tam było usłyszeć miliony. Każdy człowiek widzi przecież wszystko przez swoją
wrażliwość i dzięki temu zauważa coś innego. (Maryna Górska-Kobylińska)
Moi rodzice wyruszyli w podróż poślubną inauguracyjnym rejsem Batorego w 1936 roku, po odebraniu go z portu w Trieście. Ojciec zaczął opis podróży zdaniem:
Jak wiemy statki Piłsudski i Batory zostały zbudowane przez Włochy za nasz węgiel. (Urszula Lukas-Knap)
Określali inaczej czas w swoim życiu, bo byli na Batorym. To było np. dwa lata przed tym jak byłem na Batorym. Jak przesłaliśmy zdjęcie Batorego to cała wieś się zebrała
żeby oglądnąć. A mojego tatę na wsi nazywali - to jest Daniel, ten co pływa na Batorym. (Elżbieta Kreja)
Zamustrowaliśmy, popłynęliśmy, ale rejs wciąż trwa, zatrzymujemy się w nowych portach żeby posłuchać Państwa opowieści.

O projekcie pisaliśmy we wrześniu tego roku, tam też więcej zdjęć z wystawy.